sobota, 7 sierpnia 2021

 

https://ebookpoint.pl/ksiazki/na-niebezpiecznym-kladzie-patryk-daniel-garkowski,s_00xn.htm

  (W tym przepięknym opowiadaniu tematem głównym okazuje się być podróżujący na niebezpiecznym kładzie nastoletni chłopiec, o nieznanym czytelnikowi imieniu. Ten młody organizm jest wulgarnym i agresywnym kryminalistą. Jeździ sobie po lesie na kładzie, a niedługo potem do lasu przychodzi pan badający, zbierający rośliny oraz grzyby. Niegodziwy, młody łobuz wymusza haracz od przestraszonego, dorosłego mężczyzny, który akurat wtedy nieopatrznie odwiedził sosnową monokulturę, nie wiedząc z czym to się będzie wiązało. Dochodzi zatem do nieprzyjemnej interakcji społecznej chłopca z jego ofiarą - mądrym, genialnym naukowcem. Dziecko jest tutaj negatywną postacią - napastnikiem i złoczyńcą.
  Wspaniałe dzieło literackie wyraźnie dzieli się na dwie części kompozycyjne, a ten dwupodział oparty jest na innym czasie toczenia się zdarzeń. Wcześniej chłopiec jeździ na straszliwym sprzęcie, zaś jakiś czas później doznaje wypadku - uderza w drzewo. O tym wszystkim opowiada inteligentny oraz elokwentny narrator. Biedny organizm płci męskiej trafia w stanie ciężkim do szpitala. Toteż tekst zawiera w sobie następujący morał: niech zarówno młodzi, jak i starsi uważają na siebie, niech nie jeżdżą sobie na tak niebezpiecznych wehikułach. Główny bohater tekstu pogrąża się w smutku i współczuje biednej dziecince.
  W dzisiejszych czasach często się zdarza, iż ludzie młodzi jeżdżą na motorach, kładach albo poruszają się prędko samochodami. Powodują tym samym potencjalne niebezpieczeństwo dla ludzi wokoło, których mogą potrącić, zranić, uśmiercić. Jedną z dzisiejszych patologii społecznych są chociażby nocne wyścigi po miastach, gdzie używane są takie środki transportu, jak luksusowe auta osobowe, a także i motory. Natomiast niektórzy rodzice, o nieprawidłowych postawach, kupują dzieciom, gdy o to poproszą, ciężkie i superszybkie motory, kłady, które ciężko im nawet udźwignąć kończynami górnymi. A przecież kultura transportowa naszego społeczeństwa powinna być właściwa oraz dobra. Korzystanie z osiągnięć technicznych cywilizacji powinno korespondować z umiarem i zasadnością używania wehikułów, służących do przemieszczania się w obrębie środowisk planety.

Patryk Daniel Garkowski
5 sierpnia 2021 r.
)

 


https://ebookpoint.pl/ksiazki/maksymilian-wstydzioszek-patryk-daniel-garkowski,s_00xm.htm

   (Opowiadanie realistyczne, którego temat główny stanowi niekulturalne zachowanie nastoletniego chłopca - Maksymiliana, młodego piłkarza - wobec jego dorosłego znajomego, z którym wcześniej miał do czynienia. Miejscem akcji utworu okazuje się wnętrze nowoczesnego, będącego w ruchu tramwaju, porusza się nim zmęczony po pracy, elegancko ubrany, zamożny pan urzędnik. Oto szybko statyczność sytuacji epickiej rozpada się, gdy do prędkiego pojazdu wchodzi chłopaczek - pan jakiś czas temu obdarował go niemałą ilością pieniędzy. Kiedy kochany przybysz zauważa swojego niedawnego dobroczyńcę, zamiast okazać serdeczność, wdzięczność, porozmawiać, przybiera unikającą postawę. Szesnastoletni organizm zaczyna zasłaniać się lekko kapturem. On sygnalizuje elementem ubioru oraz delikatnym odwróceniem ciała brak chęci kontaktu, interakcji z niezwykłym, mądrym człowiekiem, jaki mu przecież pomógł niegdyś. Zachowanie niedorosłej istoty sprawia przykrość smutnemu panu i jest bardzo niemiłe. Z drugiej jednak strony jest to już jakaś reakcja społeczna, a nie całkowite zignorowanie, czy zobojętnienie. Okazuje się, iż chłopiec widzi ludzi wokoło, posiada dobry wzrok, reaguje na otoczenie, czyni ruchy za pomocą swych kończyn. A zaobserwowane zachowanie jest wyjątkowe, prawie nigdy nie spotykane w życiu codziennym. Lecz jednocześnie styczność przestrzenna w środkach komunikacji publicznej stanowi zjawisko powszechne, często uciążliwe i niekomfortowe dla person podróżujących.
  Istnieją różne działania, prowadzące do osłabiania i zaburzania styczności przestrzennej, jeżeli chodzi o jadące pojazdy. Go właśnie stanowi działanie mającego szesnaście lat Maksymiliana, który swoją osobą uświadomił znajomemu, iż raczej nie chce z nim rozmawiać, nie chce do niego podchodzić, ani nie pragnie, aby dorosły pan podszedł do niego. Wobec osób nieznajomych Maksymilian nie zakryłby się kapturem. Przeciwieństwo zaś tego stanowiłaby reakcja zachęcająca do rozmowy, interakcji -  uniesienie ręki jako gest przywitania, uśmiechnięcie się, czy zmniejszenie dystansu fizycznego... A przecież nastoletni negatywny bohater utworu znajdował się cały czas na końcu tramwaju i nie okazał przychylności temu, kto wręczył mu finansowe wsparcie.

Patryk Daniel Garkowski
5 sierpnia 2021 r.
)

środa, 4 sierpnia 2021

 Ukończyłem dwuletnią policealną szkołę na kierunku: technik ochrony fizycznej osób i mienia.




wtorek, 20 lipca 2021

https://ebookpoint.pl/ksiazki/o-dawidzie-meczacym-pieska-podczas-transmisji-na-zywo-patryk-daniel-garkowski,s_00xd.htm
 

  (To dydaktyczne, ciekawe opowiadanie elementarzowe traktuje o męczeniu psa, dokuczaniu mu i używaniu go do transmisji prowadzonych na żywo. Bohaterem głównym tutaj okazuje się być negatywna postać czternastoletniego Dawida. Ten młody oraz okrutny osobnik specjalnie zakupił rasowego psa, w celu pokazywania go obserwatorom i eksploatacji. Jako nowość - piesek jest przedmiotem powszechnej uwagi i budzi pewne zainteresowanie - trwa bowiem pierwszy etap socjologicznego zjawiska fascynacji podmiotem. Oto Dawid źle traktuje swojego pupila, męczy go, szarpie nim, wymachuje jego łapami... Budzi go choćby ze snu, aby tylko pokazać widzom. Udręka trwa wręcz co chwila. Przedstawiciel naczelnych zanieczyszcza psa - maluje i używa wobec niego fizycznej przemocy. Niemonstrualne opowiadanie kończy się jednak dobrze i w sposób magiczny. W końcu bowiem udręczona psina nie potrafi już znieść krzywd i opuszcza niegrzeczne dzieciątko, ale też mu wybacza... Zwierzęcy bohater wykazuje nadspodziewaną mądrość i wyjaśnia chłopcu pewne zawiłe materie życiowe. A przytoczona jego wypowiedź wywiera efekt zaskakujący na czytelnika opowiadania.
  Pod koniec kręgowiec ssak opuszcza swojego młodego właściciela i teleportuje się do nieznanego miejsca, gdzie będzie już bezpieczny i szczęśliwy, z nowym jakimś, nieznanym posiadaczem. W tekście występują elementy fantastyczne. Pies potrafi przemówić ludzkim i zrozumiałym głosem do śpiącego dziecka, a prócz tego potrafi się nierealistycznie przemieścić - istoty biologiczne nie są w stanie i nie będą nigdy mogły się teleportować, bez zaszkodzenia sobie, bez zneutralizowania. Z kolei zaś narracja w tekście jest trzecioosobowa, wszechwiedzący narrator to osoba raczej dorosła, na pewno wykształcona i empatyczna; boli go, gdy widzi, jak cierpi czujące stworzenie. Na dodatek osoba mówiąca w dziele epickim wypowiada się między innymi na temat nowoczesnego zjawiska transmisji, prowadzonych w czasie rzeczywistym, na portalu społecznościowym, transmisje te są dzisiaj popularne w społeczeństwie, nie tylko wśród dzieci i młodzieży, i stanowią interesujący obiekt badawczy. Umie ponadto zaciekawić czytelnika istotą funkcjonowania tak nowoczesnego medium. Zwraca on uwagę na szczegóły. Posługuje się różnymi czasami narracji, nie tylko teraźniejszym, ale i przyszłym, jak również przeszłym, co świadczy o wyjątkowym kunszcie językowym, zwłaszcza w przypadku gatunku, jakim jest prosta czytanka. Skonstruowany język relacji stanowi poetycki i piękny, jednak ważną rolę odgrywają tu funkcje: dydaktyczna i moralizatorska. Narrator poucza dziecięcego adresata utworu, aby nie męczył zwierząt. W tymże opowiadaniu nie pojawiają się żadni rodzice, którzy by odpowiednio zareagowali.
  Wielu przedstawicieli dzieci i młodzieży posiada własne zwierzątka. Opiekują się nimi lepiej lub gorzej. Wyprowadzają psy na spacery. Myją koty. Karmią stworzenia. Bawią się z udomowioną fauną... Jednocześnie powinni dbać o realizację potrzeb biologicznych pupili, a także o ich bezpieczeństwo. Opieka nad zwierzętami towarzyszącymi człowiekowi może być prawidłowa lub nieprawidłowa. I właśnie z tą drugą postacią spotykamy się w tej smutnej czytance. Dawid nie nadaje się choćby na zootechnika.
  Czternastoletni statyczny bohater tekstu męczy swojego psa, nie dba o jego dobrostan. Ważne są dla niego osobiste transmisje na żywo, ma na ich punkcie jak gdyby obsesję. Młody właściciel stworzonka nie wykazuje adekwatnej delikatności, ale posługuje się wielką siłą i krzywdzi istotę. Równocześnie zna się dobrze na informatyce i włączaniu transmisji na żywo. Interakcje z psem uwiecznia na czułej kamerze, a ludzie to oglądają.
  Z drugiej strony pomiędzy Dawidem a psem trwa złożona relacja ekologiczna: jednocześnie jest antagonistyczna i nieantagonistyczna - pies ma miejsce do spania, otrzymuje pokarmy od Dawida i jego rodziny. Otrzymuje picie, ma ciepłe schronienie w pokoju chłopca przed warunkami termalnymi panującymi na zewnątrz, lecz też jest dręczony, krzywdzony, podnoszony, szarpany, brudzony, wykorzystywany podczas transmisji właśnie przez to niegodziwe dziecko. Szkodliwość dla organizmu przeważa. Nie będzie to na pewno relacja mutualizmu ścisłego, ani też relacja drapieżnictwa, ani też komensalizmu. Będzie to stosunek zarówno zysków oraz strat - z przewagą strat, troszeńkę połączenie amensalizmu z mutualizmem fakultatywnym, jak się wydaje. Na szczęście zwierzę nie cierpi zbyt długo.   
  Stosunek pomiędzy czternastoletnim Dawidem i jego szczeniakiem trwa krótko, ponieważ zwierzę opuszcza właściciela, nie chce z nim dłużej przebywać. Ów fakt okazania niechęci, ta reakcja ucieczki dobitnie sygnalizuje na szkodliwy charakter relacji pomiędzy osobnikiem płci męskiej z gatunku Homo sapiens oraz psem domowym. Piesek nie miał u Dawida zapewnionej prawidłowej, miłej egzystencji.
  Opowiadanie zawiera w sobie morał, aby nie krzywdzić zwierząt, nie wyzyskiwać ich, nie dokuczać im. Takie patologie zootechniczne mają niestety miejsce nierzadko wśród obywateli naszej planety. Nie można do transmisji na żywo wykorzystywać i dręczyć psa, ani innego zwierzęcia. Tak samo choćby osoba prowadząca transmisje na żywo powinna dbać o swoje i cudze bezpieczeństwo. Transmisje na żywo stanowią dzisiaj zupełnie nową formę spędzania czasu wolnego dla dzieci oraz młodzieży, ale również i dla dorosłych, zaś organizujący je pewni streamerzy pogrążyć się potrafią w patologii i w nadużyciach, w celu zjednania sobie widzów, uzyskiwania większej ilości darowizn oraz zaskakiwania.
Patryk Daniel Garkowski, 18 lipca 2021 r.)

 

https://ebookpoint.pl/ksiazki/o-gabrielu-nieprawidlowo-czyszczacym-swoje-okulary-patryk-daniel-garkowski,s_00xc.htm

  (W przepięknej i mądrej czytance elementarzowej pt. "O Gabrielu nieprawidłowo czyszczącym swoje okulary" już sam niekrótki tytuł wiele Czytelnikowi wyjaśnia. Tytuł bowiem ujawnia, o czym jest dziełko i sygnalizuje dydaktyczno-pouczający charakter utworu. Prócz tego tytuł ten wskazuje na konkretne negatywne zachowanie względem delikatnego przyrządu optycznego i sygnalizuje przynależność gatunkową (do gatunku epickiego: czytanki). Głównym tutaj bohaterem tekstu okazuje się być czternastoletnie dziecko, które wyciera zabrudzone okulary o rękaw bluzy i o założony gips... Zaś w swoim pokoiku ma brudno. O okulary - delikatny przyrząd optyczny - chłopiec nie dba zupełnie, wcale.
  We wspaniałej czytance przedstawione są więc niewłaściwe zachowania higieniczne względem okularów. Zostały one wysunięte na pierwszy plan oraz umiejętnie skrytykowane. Krytyki dokonuje zarówno narrator, jak i dorośli bohaterowie. Na złym czyszczeniu okularów tekst się koncentruje, ale nie tylko i wyłącznie porusza tę konkretną materię. Zdajemy sobie sprawę, iż główną funkcją czytanki okazuje się być funkcja dydaktyczno-moralizatorska. Choćby więc i nawet zbaczanie z głównego tematu (okularów) także może nieść ze sobą pouczający na adresata wpływ. Między innymi narrator opisuje tutaj rzeczowo wygląd pokoju dzieciątka. Przybliża zaniedbanie pomieszczenia, a także jego wystrój. Wypowiada się o złamanej ręce... Narrator to tutaj osoba zwracająca się do dziecka, zaś jego język jest pogodny i zrozumiały, piękny i przyjemny do zapoznania się z nim. Ów podmiot literacki przypomina tutaj matkę i pana optyka - wszystkie te trzy fikcyjne postacie jak gdyby stanowią jedność i są podobnie zbudowane. Z drugiej strony pan optyk i mama chłopca mogą ingerować, mogą rozmawiać z dzieckiem, inicjować interakcje społeczne, podczas gdy głosu wszechwiedzącego narratora chłopczyk nie jest w stanie usłyszeć. W trzecioosobowej tutaj narracji dominuje relacyjny, spokojny, czas teraźniejszy.
  Jak to dobrze, że Gabriel ostatecznie poszedł po rozum do głowy. Pomogły mu w tym konwersacje z dwoma bohaterami pozytywnymi czytanki: z mamą - w domu, oraz z panem optykiem - w zakładzie okularowym. Zatem starsze wiekiem osoby instruują tutaj młodego człowieka i korzystnie wpływają na jego higieniczną postawę, na jego osobowość, zachęcają do stosowania delikatnego materiału  czyszczącego okulary i doradzają, aby nie stosować niewłaściwych powierzchni przecierających. Młody chłopiec wiele dobrego wynosi z tych ciekawych rozmów, a Czytelnik nabiera pewności, iż istota poprawi się. Z całego serca zapraszam Państwa do przeczytania mojej uroczej oraz mądrej czytanki.
  Patryk Daniel Garkowski, 16 lipca 2021 r.)

wtorek, 6 lipca 2021

 

 

https://ebookpoint.pl/ksiazki/traktat-o-portach-dla-miejskich-krazownikow-latajacych-patryk-daniel-garkowski,s_00x6.htm

   (Jest to dialog filozoficzno-transportowo-logistyczny, w którym Patryk Daniel rozmawia z wymyśloną, mądrą przyjaciółką: Eutaxią. Rozmowa dotyczy głównie miejskich krążowników latających oraz infrastruktury transportowej punktowej przeznaczonej dla tych wehikułów. Oto w niedalekiej przyszłości mogą powstawać wspaniałe i futurystyczne porty-wieże, gdzie nowatorskie środki transportu będą władne lądować, stamtąd mogłyby płynąć do innych przystankowych punktów. W utworze znajduje się bardzo wiele ważnych refleksji na temat transportu, z którymi można się zapoznać. Rozmaici obywatele żywią potrzebę podróżowania. Przedstawiciele naszego gatunku podróżują ciekawymi środkami lokomocji.
  Zaś miejskie krążowniki latające zaspokajałyby pięknie potrzebę transportu, przypominałyby mini-autobusiki. Wsiadaliby do nich pasażerowie i lecieliby do innego portu, w obrębie miasta. Byłby to nowy i czysty transport zbiorowy, transport publiczny. Transport przyszłości. W miastach naszego kraju takich wehikułów nie ma, nie ma także portów obsługujących te wspaniałe i komfortowe do jazdy powietrzne statki. Moja praca skłania do rozmyślań.
  Rozważane w tekście środki lokomocji byłyby autonomiczne - nie wymagałyby zatem żadnego ludzkiego kierowcy. Rozbudowana i nowoczesna, zawarta w nich aparatura umożliwiałaby dokonywanie autonapraw oraz podejmowanie czynności awaryjnych i zaradczych. Sam port dla miejskich krążowników latających również byłby całkowicie zautomatyzowany, wszechobecna byłaby tam elektroniczna aparatura przyszłościowa.
  Porty dla miejskich krążowników latających mogłyby wyglądać rozmaicie. Niektóre budynki okazują się być ważne dla toczenia się transportowych procesów, być może w przyszłości bardzo ważne okażą się dla cywilizacji właśnie porty dla miejskich krążowników latających. Ja z całego serca zapraszam do przeczytania mojego pięknego dziełka.

Patryk Daniel Garkowski
4 lipca 2021 r.)