środa, 22 lipca 2026

Katalog/zestawy konstrukcji językowych/komunikatów/sformułowań poniżających/nieprzyjaznych/wulgarnych - Patryk Daniel Garkowski

 





1) Nazywaj mnie swoim królem/władcą/panem/Masz do mnie mówić: mój panie/władco/królu/lordzie/Zwracaj się do mnie, jakbym był twoim królem/władcą
2) Mam brudne buty/spocone, brudne, śmierdzące stopy/brudne podeszwy/spocone, brudne skarpety/skarpetki/Ale mam brudne buty/spocone, brudne stopy/spocone, brudne skarpety/skarpetki/Mam takie spocone stopy!/Mam tak bardzo spocone stopy!
3) Liż moje buty/brudne buty/podeszwy/Liż mi buta/Liż moje podeszwy brudnych butów/Masz lizać mi buty/podeszwy moich butów/Liż podeszwę/podeszwy 
4) Teraz wąchaj/wąchaj moje buty/śmierdzące buty/obuwie/przepocone skarpety/skiety/stopy
5) Odciski na moich stopach/stópkach czekają na ciebie
6) Teraz, mumio/dżdżownico/larwo, masz to lizać 
7) Zlizuj ślinę moją, z tej podeszwy buta
8) Wszystko ma być wylizane/zjedzone, a jak nie, to będzie kara/Ma to być zlizane, a jak nie, to będzie kara 
9) Masz mi lizać buty/stopy - to będzie twoja kara/kolacja jedyna
10) Liż moje stopy/spocone stopy/Liż mi stopy/Całuj moje stopy/spocone stopy/Musisz/Masz/Powinieneś teraz wielbić moje stopy/spocone stopy/Teraz rozkazuję ci lizać mi moje brudne, spocone stopy
11) Masz umyć mi moje śmierdzące/zapocone/zabłocone buty/spocone, śmierdzące stopy językiem/swoim wstrętnym jęzorem
12) Moje stopy/buty/podeszwy mają być czyste/idealnie czyste/w tym momencie/Wszystko ma być wylizane/zlizane 
13) Mumio/larwo/dżdżownico, masz to wylizać/lizać/polizać/Rozkazuję ci wąchać/wielbić moje śmierdzące, spocone stopy
14) Liż/masz wylizać te spocone palce
15) Liż/masz lizać/ssać każdy palec u stopy/dookoła/dokładnie
16) Widzisz, jak te palce się wiją?/Widzisz, jak ruszam palcami/stopami?/Spójrz na moje buty/podeszwy butów/skarpet/Podziwiaj/Patrz
17) Mam brudy/paprochy pomiędzy palcami - wyliż to/masz to wylizać
18) Tfu!/Pluję na ciebie/Zasłużyłeś na oplucie/gęstą melą/gęstą melę/Będę cię teraz obficie/intensywnie opluwał/Masz/Zjedz/Wypij/Pochłoń moją melę, robaku/mumio/larwo/dżdżownico
19) Wypatroszę cię/Wypatroszę cię jak rybę/świnię/kurczaka/Zaraz cię wypatroszę/ Zasługujesz, żeby zostać przeze mnie wypatroszonym 
20) Z twojej skóry zrobię sobie płaszcz/futro
21) (komunikaty, w przypadku których nadawca komunikacyjny sam się poniża) Tak, Wasza Wysokość!/Tak, mój Królu/Tak, mój Panie/Oczywiście, mój Panie/mój Władco/Jak sobie życzysz!/Zasługuje Pan na odpoczynek/Zasługuje Pan, żeby odpoczywać/Błagam, czy mogę lizać/polizać/wylizać Pana brudne buty?/podeszwy Pana butów?/Pana spocone stopy?/Pana odbyt?/Ach, błagam, proszę/Hau, hau, hau!
22) Zaraz ci wytnę język/jęzor/ten twój ohydny/obrzydliwy jęzor/język, który nadaje się jedynie do wylizywania mojej dupy/mojego odbytu po sraniu/procesie defekacji/do pełnienia funkcji papieru toaletowego dla mnie/Mam ci wyciąć język?/jęzor?/Powinienem ci natychmiast wyciąć język/jęzor/tu i teraz 
23) Powinienem/chciałbym cię spalić/na popiół
24) Na kolana/Na kolana!/Pełzaj!
25) Rób, co każę, jeśli chcesz żyć/egzystować/na tym podłym/nędznym świecie/Mam cię uśmiercić?!/zabić?!
26) Zaraz cię zabiję/Zaraz ci poderżnę/znienacka/gardło/Powinienem cię uśmiercić/ Zasługujesz na śmierć/Chętnie bym cię zabił i poćwiartował!
27) Ty mumio/dżdżownico/larwo/robaku/karaczanie/karaluchu/szczurze/szczurku
28) Ty chrząszczu/robaku bezbronny, zdany na mą łaskę/Ty larwo bezbronna, zdana na mą łaskę 
29) Ty obślizgła/oślizgła/wijąca się larwo/przede mną wijąca się larwo/pod moimi stopami wijąca się larwo
30) Ty dżdżownico/mumio/larwo najgorsza/obrzydliwa/żałosna  
31) Patryk, ty mumio/dżdżownico/larwo/robaku/żałosny/obrzydliwy/pierdolony robaku
32) Jesteś głupim robakiem/dżdżownicą głupią/mumią/Patryku Danielu/nic nie wartym śmieciem/gównem/kawałkiem gówna/łajna 
33) Liż mi natychmiast dupę/mój odbyt, robaku/mumio/dżdżownico
34) Rób, co mówię/co ci każę, bo inaczej cię skopię/pokopię/pobiję/zatłukę cię na śmierć/pobiję cię do nieprzytomności
35) Jedz/Jedz to/Jedz tę psią karmę!/Tylko na takie jedzenie zasługujesz/Masz to wszystko zjeść/Wyliż to/Wszystko masz dokładnie wylizać/Masz wylizać mi podeszwy dokładnie, w całości/do czystości/Z błotem masz to zjeść/Bo nie będziesz jadł przez dwa dni/tydzień/dwa tygodnie/Zlizuj mi to z podeszwy/podeszw/Liż mi podeszwę brudnego buta; tą też/To też masz/musisz zjeść/pożreć/wylizać/Żryj!/Żryj to, mumio jebana/dżdżownico jebana/robaku jebany/Żryj to/Masz to natychmiast zeżreć/wszystko masz/ musisz zjeść/zeżreć/wylizać/Wyczyść mi podeszwy butów/bosych stóp językiem/Nic nie może się zmarnować/Widzisz, jak się odrywa/odsypuje?/Spójrz, jak się odrywa/odsypuje błoto/Mumio, liż to/Robaku, liż to/Dżdżownico, liż to/teraz/w tym momencie 
36) Jesteś jedynie moim żałosnym/głupim niewolnikiem/służącym/sługą/sługusem/Jesteś jedynie ziemią/glebą/dywanem, po której/którym stąpam/chodzę/kroczę/idę
37) Jesteś do niczego/Jesteś nic nie wart 
38) Ty obrzydliwa materio, która po śmierci/po zdechnięciu się rozłoży i przeistoczy w miliony atomów! 
39) Ty psie!/jebany kundlu śmierdzący!/Ty psiaku jebany
40) Morda, psie/kundlu/Zamknij tą mordę/ten ryj
41) Zły pies!/Dobry pies/piesek/kundel/kundelek
42) Dalej, jebany koniu, wiooo!
43) Ty nędzna szkapo!
44) Ty jebany, żałosny źrebaku/koniu/ośle
45) Ty paskudna kreaturo, która zasłużyła na śmierć w najgorszych mękach!
46) Jebane zwierzę/obrzydliwe stworzenie/obrzydliwa, żałosna istoto/cioto
47) Ty podnóżku/Ludzki dywanie/Ty nędzna wycieraczko/Ty stoliku/Ty obiekcie służący do rozrywki/wypoczynku/Ty popielniczko na moje pety/Ty nędzny fotelu/frajerze/Ty jebany sedesie/przyjmujący moje gówno/Ty sedesie dla mojej dupy/pupy
48) Ty żałosny/nędzny posągu/manekinie krawiecki/pajacu 
49) Kawałku gówna/Ty kupo/Ty paskudne krowie łajno/Obrzydliwa kupo
50) Jesteś tylko/jedynie żałosnym gównem  
51) Ty ludzki śmieciu/Ty najgorszy śmietniku
52) Żałosna, nic nie warta istoto/żałosny podczłowieku
53) Ty wstrętny, spłaszczony grzybie, którego teraz/właśnie depczę/tratuję nogami/girami!
54) Ty przebrzydła/jebana dziwko!/Ty pierdolona suko! 
55) Liż moje stopy/dłonie/ciało/klatkę piersiową po fizycznych ćwiczeniach/siłowni
56) Nędzna/żałosna cioto!/Brudna cioto!/Ty obrzydliwy geju/gnoju/gamoniu/Żałosny/brudny geju!/Ruchana w dupę cioto!/Ty liżący stopy chłopców/młodzieńców pedale/pedrylu/lachociągu!  
57) To/tam jest twoje miejsce, śmieciu/larwo!
58) Musisz być zawsze pod moimi śmierdzącymi, spoconymi stopami/Zawsze będziesz pełzał pod moimi śmierdzącymi, spoconymi stopami
59) Musisz zawsze/teraz/w tym momencie pełzać po podłodze przede mną
60) Powinieneś być przeze mnie już dawno uśmiercony/zabity/Nie zasługujesz, żeby żyć/Już niebawem umrzesz, bo cię zabiję znienacka/Już niebawem cię zabiję/zamorduję/Zabiję cię, jeśli nie będziesz mi posłuszny/Uśmiercę cię za choćby najdrobniejszy/najmniejszy przejaw nieposłuszeństwa wobec mnie/Uśmiercę cię, gdy będziesz związany jak larwa/dżdżownica/gdy/kiedy będziesz spał, larwo/robaku/mumio
61) Zaraz cię będę deptał/Zaraz ci wejdę na plecy i będę cię deptał/będę chodził po tobie/Będziesz deptany/Traktuję cię jak/niczym dywan/powietrze/bezużytecznego śmiecia
62) Pozwalam ci łaskawie, żebyś...
63) Powinieneś być mi dozgonnie wdzięczny, bo/ponieważ/gdyż...
64) Zabawne!/Jesteś taki zabawny/śmieszny/dziwny/dziwaczny/cudaczny/pokraczny 
65) O, jak ładnie liżesz mi buty/stopy/pięknie/Zasłużyłeś na pochwałę/pogłaskanie cię/żeby zjeść spod mojego buta/spod moich butów pyszne, zdeptane jedzonko
66) Ja jestem/Jestem twoim bogiem/władcą/królem
67) Masz mi służyć do swojej usranej śmierci/aż cię zabiję/zamorduję
68) Urodziłeś się tylko po to, żeby lizać buty i stopy/wąchać i lizać dupy/ssać kutasy/być moim niewolnikiem/sługą/żeby lizać moje brudne buty/nogi/spocone, śmierdzące, chłopięce stopy!
69) Milcz!/Zamilcz/Stul pysk/Zamknij się/Zamknij swój dziób ptasi
70) Oo, uczysz się/Uczysz się!
71) Takie jest twoje przeznaczenie/Taki jest twój los, śmieciu/robaku/mumio/karaczanie
72) Rozumiesz?!/Zrozumiano?!/Czaisz?
73) Masz/musisz zlizywać moją ślinę/moje mele/melki/moją spermę po masturbacji z podłogi/ziemi/z mojego brudnego, ubłoconego, śmierdzącego, zapoconego buta
74) Szczam/Sikam na ciebie/Szczam/Sikam ci do ust/ryja/twojej zaplutej mordy/Oto nasikam teraz do butelki, a ty wypijesz zaraz, do dna, mój boski mocz  
75) Masz bąka na ryj/twarz - w prezencie
76) Masz w gratisie jedno naplucie/Masz/Dostaniesz w gratisie moje gówno zaraz - w formie batonu, które wysram ci, robaku głupi, prosto z mojej spoconej dupy/pupy
77) Zjedz moje gówno/natychmiast/z apetytem/Zjedz moją kupę, którą zaraz zdepczę, specjalnie dla ciebie, moimi brudnymi butami
78) To jest to, na co zasłużyłeś/zasługujesz, larwo/robaku/dżdżownico/mumio/niewolniku
79) Co za otyły wieprz z ciebie/Ty świnio/Ty wieprzu/Obrzydzasz mnie/Zaraz na ciebie obficie zwymiotuję
80) No szybciej!/Szybciej!/Ruszaj się!/Pośpiesz się!/Co tak wolno idziesz?/pełzasz?
81) Obrzydzasz mnie/Budzisz we mnie bezbrzeżną odrazę/Tak bardzo jesteś paskudny, że zaraz ci się zesram do otwartego ryja/ryjca/na piersiową klatkę twoją
82) Zaraz cię zwiążę/otaśmuję/Zaraz cię unieruchomię jak dżdżownicę/larwę/robaka/Zaraz cię zagipsuję całego/calutkiego/Zaraz cię zaleję płynnym silikonem 
83) Będę cię ruchał, gdy będziesz unieruchomiony/związany/skrępowany/otaśmowany/owinięty w kokon lepki
84) Otwórz ten ryj!/Otwórz swą mordę!
85) Spierdalaj/Spierdalaj!/Spływaj/Spierdalajcie/Spierdalajcie!/Spierdalać/No, spierdalaj/ Wynoś się stąd!/Wynocha!
86) Pierdol się!
87) Ty zdradziecka larwo!
88) Odsuń się, bo najadę na ciebie moją ukochaną hulajnogą elektryczną!/Zejdź mi z drogi, pokrako żałosna/pajacu/larwo/ślimaku przebrzydły  
89) Poczekam sobie, unieruchomiona larwo, aż umrzesz/zdechniesz/z wyczerpania
90) Za pewien czas umrzesz/zdechniesz z głodu
91) Niebawem/Wkrótce/Za niedługo do ciebie przyjdę/i dostaniesz żarcie/picie  
92) I bardzo Panu tak dobrze/I bardzo dobrze ci tak
93) Poczułem satysfakcję z powodu zabicia żywego stworzenia, chciałbym również zabić/uśmiercić ciebie, robaku/ślimaku/ty larwo
94) W którym jest Pan miesiącu?/ciąży?
95) Zrobię ci zastrzyk, kochany chłopczyku, i stracisz przytomność, a ja wówczas porwę cię!/uprowadzę cię!
96) Przyłożę ci pod nosek materiał z usypiającą substancją
97) Obiekcie badawczy/istoto/organizmie
98) Pragnę/chcę przeprowadzać na tobie badania naukowe
99) Bardzo ciekawi mnie/fascynuje mnie badanie wytrzymałości ludzkiego organizmu płci męskiej na niekorzystne czynniki, chociażby na długotrwały głód
100) Mój drogi/Mój kochany, napiszę na twój temat/o tobie pracę/pracę naukową/traktat/traktacik/utwór

poniedziałek, 13 lipca 2026

13 lipca 2026 roku - Patryk Daniel Garkowski

 














13 lipca 2026 roku - Patryk Daniel Garkowski

  Dzisiaj obejrzałem czwarty odcinek trzeciego sezonu bardzo ciekawego serialu: "Ród smoka". Larys Strong i Aegon Targaryen to postacie, którym część tego odcinka została poświęcona. Widz może obserwować dalsze losy tych dwóch bardzo ciekawych postaci. 
  Zdeformowany na twarzy, obolały Aegon dotyka ciała swojego zdechłego smoka, żegna się z nim. Przy truchle tej straszliwej bestii założyli obozowisko ludzie pobierający niewielkie opłaty za dotykanie truchła owego smoka (ach, cóż za przedsiębiorczość u biedoty!). Jedno dotknięcie smoka kosztuje miedziaka, z kolei możliwość siedzenia chwilę w siodle truchła kosztuje dwa miedziaki. Zdaje się, jakby Aegon nie mógł się pogodzić ze śmiercią swojej ukochanej bestii. Następnie dwaj mężczyźni udają się w dalszą podróż. 
   Oto Larys Strong i Aegon Targaryen docierają do ubogiego zamku, w którym się nie przelewa. Tam zostają niemile przywitani przez tamtejszego dowódcę (strasznego, obrzydliwego prostaka), który początkowo każe im się wynosić, używając bardzo brzydkiego słowa (mianowicie czasownika spierdalać). Wtedy Larys oznajmia do tego przeokropnego człowieka, że ma pieniądze. Prymitywny, wulgarny dowódca ostatecznie bierze całą sakiewkę pieniędzy od Larysa, czym pokazuje zachłanność, chciwość. Wtedy stosunek dowódcy do Larysa i Aegona zmienia się, on mówi, że mogą zarobić na namiot, jeśli pragną pracować. Znajomość ziół i umiejętność czytania Larysa zostaje jednak wyśmiana przez grupkę ludzi, stojących przy dowódcy. Kiedy przywódca tych ludzi oznajmia Larysowi i Aegonowi, że jest tu dowódcą, Larys skłaniając głowę, odpowiada uprzejmie, że to akurat jasne, lordzie. Dowódca przedstawia mężczyznę o przezwisku Splątany Język - zajmuje się on paskudnym, wstrętnym zajęciem. 
   Ów mężczyzna, zwany Splątanym Językiem, obchodzi latryny, wybiera odchody dla farmerów na nawozy i pozyskuje mocz dla farbiarzy, a te produkty trzeba nosić w wiadrach. Dowódca proponuje, żeby przybysz Aegon pomagał Splątanemu Językowi, żeby się parał tym samym zajęciem, co przedstawiony przed momentem mężczyzna. Początkowo Aegon sprzeciwia się, wydaje się zbyt dumny, żeby parać się taką ohydną pracą, lecz ostatecznie podejmuje się tego obrzydliwego, ohydnego zajęcia. Larys doradza Aegonowi, żeby robił, co mówią. Przecież pokorna, uniżona, służalcza postawa może zapewnić przeżycie - rozsądny Larys jest tego świadomy w pełni. Dowódca nadaje Aegonowi przydomek: Spalona Gęba. Kpi sobie, stwierdzając, że przybysz i Splątany Język to dobrana para.     
   Zaś niechętnego do pracy Aegona Splątany Język motywuje, mówi do niego: Da się przeżyć, przywykniesz, dotyka czującego odrazę do takiej pracy przybysza, nawiązuje z przybyszem styczność cielesną. A kiedy Splątany Język prowadzi Aegona do zajęć, nowy współpracownik mówi do niego: Spierdalaj.
   Choć Aegon, nie mając w istocie wyjścia, podejmuje się zleconej mu pracy, to jednak czuje odrazę do swego nowego zajęcia. Ja nie dziwię mu się wcale. To naprawdę obrzydliwa, paskudna praca. Uprzejmy, umiejący okazać pokorę Larys ofiarowuje Aegonowi materiał do wytarcia brudnych od kup ludzkich dłoni. Aegon żali się wówczas Larysowi, że jest królem. Ewidentnie nie podoba mu się sposób, w jaki jest traktowany przez najbliższe mu otoczenie społeczne. Ale tutaj Aegon jest kimś anonimowym, nikt nie wie, że to wysoko usytuowany człowiek, król, prawowity władca. Zresztą, ogłoszone zostało, iż król Aegon nie żyje. 
   Po pracy okazuje się, że ani Splątany Język, ani Aegon nie dostają żadnego jedzenia, żadnej strawy. Splątany Język tłumaczy, że nic nie zostało do jedzenia dla nich. Mówi do nowego współpracownika, że tak bywa i że jutro zjedzą posiłek. Aegon nie może jednak tego ścierpieć, znieść - miarka się już przebrała. On rzuca miską i kieruje swe kroki do niemiłego, podłego, właśnie konsumującego skromne jedzenie dowódcy. Pyta się tego dowódcy, czy takie są jego rządy. Zarzuca wysoko postawionemu łotrowi, że nie zapewnia jedzenia innym. Aegon unosi się, krzyczy, podnosi głos w stronę tego nieobliczalnego mężczyzny. Aegon pyta, czy wie do kogo mówi i grozi, że każe mu wyciąć jęzor. Wtedy dowódca przystawia Aegonowi nóż do klatki piersiowej i grozi, że wypatroszy go jak rybę. Wulgarnie nazywa Aegona (kutasem). Wtedy Aegon przyjmuje uległą postawę, mówi on, żeby nie byli pochopni. Dowódca zaś każe mu przyjąć określoną, poniżającą pozycję cielesną, rozkazuje Aegonowi, mówi do niego: Na kolana. Jeśli chcesz żyć. Dowódca owy, trzymający sztylet/nóż, oznajmia spokojnie do uległego Aegona: Całuj moje stopy. Masz do mnie mówić mój Panie - tak rozkazuje ów sadystyczny łotr. Aegon zaś nie ma wyjścia, musi ucałować brudny, ubłocony but potwora, przeokropnego łotra, sadysty.
   Oto pewne rodzaje czynności, zachowań międzyludzkich, komunikatów mogą być poniżające dla jednej ze stron relacji międzyludzkich. Poprzez niektóre zachowania można pokazać uległość swoją względem jednostki. Obrzydliwy, brutalny dowódca - strona dominująca w relacji społecznej z Aegonem, poczuł satysfakcję, kiedy poniżył niezmiernie przybysza, migranta. Satysfakcja ta, w przypadku tego mężczyzny, bezsprzecznie przypomina albo jest nawet równoznaczna z rozkoszą seksualną.
   Serial: "Ród smoka" jest bardzo brutalny, pełno w nim zła, poniżania i śmierci. Ale jest to bardzo ciekawy serialik. Oglądam go bardzo chętnie. Nie mogę się już doczekać następnego odcinka!






środa, 8 lipca 2026

8 lipca 2026 roku - Patryk Daniel Garkowski

8 lipca 2026 roku - Patryk Daniel Garkowski

   8 lipca 2026 roku wybrałem się do sklepu sportowego z butami, który znajduje się w galerii Mosty w Płocku. Okazało się, że w tym sklepie pracuje bardzo uczynny i miły sprzedawca, asystent - pan Mateusz. Wcześniej go nie widziałem w tym sklepie. Od razu pomyślałem, że to nowy, niedawno zatrudniony pracownik. To bardzo młody mężczyzna, mający około 18/19 lat. W sklepie tym przymierzyłem sobie buciki, zaś mający okulary Mateusz usługiwał mi niczym niewolnik. On chodził przy mnie, kręcił się przy mnie oraz kucał przede mną. Pokazywał całym sobą, że mu bardzo zależy na profesjonalnym obsłużeniu tak dostojnej osobistości jak ja. Pomyślałem, iż nadawałby się on na mojego niewolnika/sługę.

   Najbardziej podobały mi się buty w czarnym kolorze, i te właśnie sobie przymierzyłem, te właśnie zechciałem przymierzyć. Lecz na jednym z nowych, przymierzanych przeze mnie butów był straszny supełek. Ale pan Mateusz ten supełek sznurówkowy rozwiązał po krótkiej chwili. W butach fabrycznie nowych, nieużywanych takie supły straszliwe się zdarzają... Ale to nie szkodzi.

  Niestety, okazało się, że te czarne buty mają bardzo widoczną markę, bardzo widoczne logo (nie znoszę, kiedy logo na butach jest ostentacyjne, bardzo widoczne) i siatkowatą strukturę na przodzie, a zatem nie zechciałem tych bucików kupić. Ważne jest dla mnie to, żeby buty nie przemakały od wody, od deszczu. Z kolei marka/logo na butach nie może być ostentacyjna, widoczna/ostentacyjne, widoczne. Niemniej jednak czas w tym sklepiku sportowym, usytuowanym w wyraźnie podupadającej galerii handlowej, spędziłem bardzo, nader przyjemnie - ze względu na miłego, uprzejmego, służalczego Mateuszka. Obsługa ze strony tego mężczyzny była dla mnie bardzo miła i satysfakcjonująca. Bardzo chciałbym się z nim zaprzyjaźnić. Wydaje się on dobrym, wartościowym człowiekiem. 

  Będąc w ów sportowo-obuwniczym sklepiku, zauważyłem, że chłopiec Mateuszek ma bardzo brudne, białe buty. Młody mężczyzna wyjawił mi, że zamierza sprzedać swoje używane, stare buty i kupić nowe. Te buty jego mają już swoje lata, dowiedziałem się o tym. Zapytałem go wówczas (ciekawy reakcji emocjonalnej/społecznej mężczyzny), czy zamierza sprzedać swoje buty, aby ktoś je mógł wielbić! Wtedy to chłopaczek owy zaśmiał się. Oznajmiłem temu sprzedawcy moje imiona i nazwisko, jakby chciał się ze mną skontaktować - w przyszłości, poprzez portalik społecznościowy Facebook. Liczę, że się ze mną skontaktuje jak najszybciej, taką ja żywię nadzieję.

  Potem, kiedy byłem niedaleko dworca autobusowo-kolejowego w Płocku, zauważyłem przy pewnym sklepie trzech tragarzy - dorosłych młodzieńców. Ci młodzi mężczyźni nosili butelki wody mineralnej do pobliskiej siłowni. Wśród chłopców tych był, znajdował się ktoś, kogo znam, kojarzę - młodzieniec Dorian. Och, jak bardzo go nie lubię! Nienawidzę tego otyłego prostaka, prosiaka!

   Usatysfakcjonował mnie widok Doriana i dwóch innych pracujących młodych mężczyzn. To miłe móc zobaczyć, że taki okropny, młody człowiek, tak wielce zadufany w sobie, tak bezczelny i arogancki, szpanujący swym żałosnym motorem, pozbawiony empatii świniak, wieprz ciężko pracuje fizycznie. Był to dla mnie, przyznaję, satysfakcjonujący widok. Chłopacy ci mieli na sobie klapki oraz białe skarpetki. Zapytałem Doriana - żartobliwie - czy ma śmierdzące skarpetki, a pozostali chłopacy to słyszeli. Dwójka tych chłopaków się ze mnie głośno śmiała, bardzo głośno, lecz Dorian nie - on wyglądał na zdenerwowanego, kiedy przy tej grupce się znajdowałem, kiedy nawiązałem z nimi rozmowę. Czy wstydził się faktu, iż musi pracować ciężko? Nie powinien się wstydzić uczciwej pracy.

   Wkrótce znajdowałem się w przestrzeni dworca autobusowo-kolejowego. 

   Oto przed dworcem, na ławce, spał sobie młody, bezdomny chłopiec, który miał na sobie granatowe/ciemnoniebieskie, bardzo spocone, śmierdzące skarpetki. Ten kochany chłopczyk miał około 18/19/20 lat albo nieco więcej. Młodzieniec owy zmieniał pozycję, śpiąc, drzemiąc, albowiem leżenie w jednej pozycji z pewnością było dla niego niewygodne. Ja nie śmiałem go budzić. Nie chciałem przerywać mu odpoczynku. Podczas snu persony zmieniają swe pozycje. 

   Niebawem wróciłem pociągiem do mojej miejscowości zamieszkania. Ten dzień obfitował w bardzo, nader ciekawe dla mnie doświadczenia i przygody. Oto mogłem sobie, dnia 8 lipca 2026 roku, przeprowadzić wartościowe, ciekawe naukowe obserwacje.






niedziela, 28 czerwca 2026

28 czerwca 2026 roku - Patryk Daniel Garkowski

   28 czerwca i 27 czerwca 2026 roku były bardzo upalnymi dniami. Padły rekordy gorąca w tych dniach. Dzisiaj temperatura przekraczała nawet 35 stopni Celsjusza i docierała aż do 40 stopni.    

  Choć dla mnie, z mojej perspektywy, są to rekordy gorąca, to jednak dla przyszłych pokoleń takie temperatury będą normą, będą standardowe. Wraz z czasem i ze zmianami klimatu, na umierającej planecie Ziemi będzie coraz goręcej. Jest to nieuniknione. Ludzkość przekształca klimat planety, emituje cieplarniane gazy. Ludzkość doprowadzi w końcu do zapaści środowiskowej planety, czyli do zapaści środowiskowej planetarnej. 

  A choć obecnie 40 stopni Celsjusza to rekord temperaturowy dla obszaru Polski, to z biegiem czasu będą jeszcze wyższe temperatury, a 40 stopni Celsjusza już nie będzie termalnym rekordem.

sobota, 20 czerwca 2026

20 czerwca 2026 roku - Patryk Daniel Garkowski





20 czerwca 2026 roku - Patryk Daniel Garkowski

   Dnia 20 czerwca 2026 roku udałem się na Stary Rynek w Płocku. Były tam różne atrakcje dla mieszkańców i nie tylko dla osób z Płocka.

   Jedną z atrakcji na Starym Rynku w Płocku było stoisko/stanowisko Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. Ulokowano tam symulator jazdy - bardzo prostą, prymitywną grę polegającą na unikaniu przeszkód.

   Doprawdy, myślałem, że ten symulator jazdy będzie bardziej zaawansowany! Przypuszczałem ja, iż może będzie on wyposażony we wszystkie te elementy techniczne, które standardowo występują w pojazdach pociągach. Niestety, bardzo się zawiodłem... To była bowiem nader prymitywna gierka zręcznościowa, na punkty - oto trzeba było unikać przeszkód na kolejowych torach. Symulator jazdy nie zawierał tych wszystkich elementów, które występują standardowo w pojazdach pociągach. 

   Spodziewałem się czegoś więcej po tym stanowisku/stoisku... W ogóle nie jestem zadowolony z odwiedzenia tego stanowiska Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej. To była jedynie strata mojego wielce cennego czasu!

   Gdyby jednak ktoś, mający odpowiednie możliwości, zaproponował mi grę na prawdziwym, realistycznym symulatorze jazdy pociągiem, to najpewniej skorzystałbym z takiej propozycji. Dobrze jest wiedzieć, jak zatrzymać pędzący pociąg. I różne mogą się zdarzać sytuacje, chociażby kierowca środka transportu może nagle zasłabnąć, stracić przytomność. Oczywiście, oprócz kierowców w pociągach są jednak konduktorzy/kierownicy pociągów, czyli persony sprzedające bilety. Na pewno mają takie osoby odpowiednie przeszkolenie w zakresie obsługi pociągu, jazdy - tak przecież należy się spodziewać.

   Kiedyś, dawno temu, gdy byłem, przebywałem w pociągu, młody kierownik/konduktor bardzo źle się poczuł i mogłem mu pomóc. Miałem możliwość udzielenia temu młodzieńcowi pierwszej pomocy. Był to młody, dorosły mężczyzna w wieku około 18/19 lat. On bardzo pragnął się dalej edukować, kształcić na studiach/w szkole policealnej. Słuchał on muzyki z telefonu, tak że pasażerowie musieli tego wysłuchiwać. Prócz tego kładł on na siedzeniu swoje ogromne stopy, w czarnych, bardzo przepoconych, brzydko pachnących skarpetkach. Również to było bezbrzeżnie niekulturalne. Imię tego młodego mężczyzny to: Kacper.    

   Zaś Łódzka Kolej Aglomeracyjna to inny podmiot od Kolei Mazowieckich. Stoisko/stanowisko rzeczone nie zostało zorganizowane przez Koleje Mazowieckie. Z tego co mi wiadomo, zostały niedawno zapewnione liczne przejazdy pociągami z Łodzi do Płocka. Stanowisko/stoisko Łódzkiej Kolei Aglomeracyjnej ja traktuję, uznaję jako formę promocji, działanie marketingowe ów organizatora/przewoźnika. To zatem rodzaj reklamy. Dzięki zorganizowaniu tego stanowiska informacyjnego oraz symulatora jazdy pociągiem (żałosnego) podmiot: Łódzka Kolej Aglomeracyjna może zwiększyć zainteresowanie transportacją u różnych ludzi, nie tylko mieszkańców Płocka. Celem zorganizowania owego stanowiska mogło być również przekazywanie, zapewnienie mieszkańcom, ludziom informacji.