piątek, 24 kwietnia 2026

Nemezjan Adaukt - Patryk Daniel Garkowski

 


https://ebookpoint.pl/ksiazki/nemezjan-adaukt-patryk-daniel-garkowski,s_02st.htm#format/e


   (Są pewne, określone prawne czynności, w przypadku których występuje przymus notarialny, a zatem chodzi tutaj o takie czynności, w przypadku których niezbędne jest sporządzenie notarialnego aktu bądź poświadczenie podpisu przez notariusza. Jednak wokół tych zagadnień prawnych dialog Nemezjan Adaukt nie koncentruje się. Tego rodzaju czynności prawne - związane z notarialnym przymusem zostały w rozmowie filozoficznej jedynie wspomniane. Nie przedstawiono, nie omówiono ich szczegółowego katalogu. 

   Dialog ten dotyczy niekonwencjonalnych, niestandardowych notarialnych zagadnień, które to Patryk Daniel Garkowski uznał za słuszne do przedstawienia, do rozważenia. Poprzez sporządzanie notarialnych aktów zawierających oświadczenia stron notariusze mogą ludziom pomagać.  

   Oto strony mogą składać oświadczenia, deklaracje, mogą tworzyć pisemne komunikaty i chcieć je ubierać w szaty, w formy notarialnych aktów, pomimo że prawo tego nie wymaga. To wokół tej właśnie problematyki, wokół tych właśnie zagadnień skupia się utwór, posiadający formę dialogu.

   Akty notarialne stanowią wartościowe dokumenty urzędowe, a to co w nich zostało zakomunikowane, oświadczone stanowi prawdę, musi być za prawdę uznawane, na przykład przez potencjalnych pracodawców, przez sądy, w sądowych postępowaniach. Akty notarialne są ważnymi wytworami, o wysokiej randze.

   A zatem akty notarialne, w których znajdują się oświadczenia stron jako istotne, zasadnicze, główne tych tworów elementy, mogą stanowić bardzo, kolosalnie wartościowe dowody, na przykład w sądowych postępowaniach. W tym dialogu filozoficznym, dotykającym problematyki prawnej, notarialnej zwrócono na to baczną uwagę.

   Utwór Nemezjan Adaukt to dialog, który porusza właśnie te interesujące materie. 

   W rozmowie uczestniczą dwie osoby: Patryk Daniel oraz jego wymyślony przyjaciel o imionach Nemezjan Adaukt (to bardzo mądry, inteligentny młodzieniec, przyjaźnie nastawiony do swego starszego wiekiem rozmówcy: prawnika, a także filozofa Patryka Daniela). Persony te dyskutują o zagadnieniach notarialnych, o notarialnych czynnościach. W konwersacji dominuje jednak Patryk Daniel. To on jest najważniejszy w tym dialogicznym i pięknym, wspaniałym dziełku.

   Autor utworu o przemyślanej kompozycji posłużył się formą dialogową, ażeby przedstawić swoje nowatorskie rozważania, swoje własne notarialne, toteż prawne, nowatorskie poglądy, refleksje oraz stanowiska. Mogą one wzbudzać pewne kontrowersje w otoczeniu. Jednakże to, co zostało oznajmione w tym dialogu, bezsprzecznie stanowi bardzo nowatorskie. 

   Według autora tego dziełka, różni notariusze nie chcą pomagać ludziom, nie chcą sporządzać notarialnych aktów, w których znajdowałyby się oświadczenia obywateli, obywatelek - oświadczenia dla ów stron dobre, pomocne, użyteczne. 

   Dialog poddaje krytyce odmawianie przez notariuszy wykonywania, świadczenia przez nich usług.

   W utworze tym zostało zauważone, iż różni notariusze potrafią być bardzo nieżyczliwi i niemili. Nierzadko notariusze zachowują się grubiańsko oraz nieprzyjaźnie. Nierzadko przeciągają procesy komunikacji nadmiernie w czasie, choćby nakazując się umówić telefonicznie w kancelarii, za jakiś czas. Z kolei swoje odmowy potrafią obudowywać uprzejmie brzmiącymi pseudoargumentami i zmyślnymi, przykrymi, irytującymi wybiegami. Potrafią pozornie zgadzać się na wykonanie notarialnych aktów, lecz w rzeczywistości nie chcą tego uczynić, nie pragną człowiekowi pomóc. 

   Z dialogu wynika, iż wielu notariuszy nie rozumie notarialnego prawa. Dowodem na to jest choćby odmawianie przez różnych notariuszy sporządzania aktów notarialnych, w których zawarte byłyby oświadczenia strony na temat kwalifikacji tego człowieka, autora oświadczenia, uzyskanych na drodze samokształcenia. Różni notariusze zdają się nie rozumieć dziedziny, którą się zajmują zawodowo... 

   Autor tego dialogu ma bardzo złe doświadczenia z notariuszami. Gdy się czyta konwersację prawno-filozoficzną, wyraźnie można ów fakt dostrzec. W dialogu notariusze zostali skrytykowani i wyśmiani. Przedstawiciele tej grupy zawodowej ukazani zostali jako osoby niechętne do wykonywania swych obowiązków.

   Oto notariusze stosują różne nieracjonalne i nielogiczne wymówki, ażeby odmawiać sporządzania notarialnych aktów, ażeby odmawiać czynienia dobra, by odmawiać wykonywania swych podstawowych, elementarnych obowiązków. Problem ten został omówiony w tym dialogu dokładnie, szczegółowo. 

   Można się zastanawiać, po co ktoś zostaje notariuszem, skoro nie chce wykonywać swych notarialnych obowiązków? Autor dialogicznego utworu zadał sobie samemu to pytanie...

   Rozmowa filozoficzna, z zakresu prawa, prawa notarialnego, nie okazuje się przesadnie długa. Zaś problemy, zagadnienia prawne, notarialne zostały w utworze wyjaśnione prosto, nieskomplikowanie. 

   Notariusze nigdy jednak nie zmienią metod swego postępowania... To, co występuje w tym dialogu, może być dla wielu niezrozumiałe albo zbyt śmiałe. Mimo że obecnie obowiązujące prawo polskie nie zabrania tego, żeby oświadczenia były ubierane, ujmowane w formy notarialnych aktów.

Patryk Daniel Garkowski)

sobota, 18 kwietnia 2026

(całość ballady) O kucharzu stołówkowym Renacie i robakach jako nowomodnej strawie - Patryk Daniel Garkowski

 


O kucharzu stołówkowym Renacie i robakach jako nowomodnej strawie - Patryk Daniel Garkowski


Wnet wbiegli chłopcy do szkolnej stołówki -

Zgłodniali, brudni, spoceni, chudzi,

Lekcjami w szkole sportowej strudzeni.

Ladę jak czarne muchy obsiedli.


To latająca chmara.

Nimi już ugoszczona lada.

Co za bezczelna banda!

Żarcia chcą, żarcia, ŻARCIA!!!


Dłońmi pukają w ladę stołówki.

Z ust niejednego chłopczyka czuć szlugi.

Mają energię, chociaż chudziutcy.

Ależ spocone są ich koszulki!


Utwórzcie wy kolejeczkę.

Kolejkę sformujcie, raz dwa -

Pan Renat prosi uprzejmie.

Co chwila ktoś się tam pcha...


Kolejka powstała z trudem.

Pan Renat w kuchni się krząta,

Co chwila kroczy z talerzem

Niczym troskliwy i czuły automat.


Jest bardzo pilny w swych obowiązkach,

Wspaniale kuchnią on rozporządza,

Bezbrzeżnie dba o swoje dzieciątka;

Niejedno daniu się dziwnie przygląda...

 

Ów cudną potrawę ty zechciej powąchać! -

Rzecze w zachwycie pan Renat do chłopca.

Lecz tenże chłopiec nie zechciał powąchać.

Jedynie się dziwnie daniu przygląda.


A co to jest tutaj, na moim talerzu?

Co to dziwnego, wstrętnego tam leży?

Natychmiast niech pan mi powie!!!

Inaczej ja pana skopię!

 

Mój chłopcze, uspokój się, proszę,

To jest przesmaczny muchowy kotlet!

Zrobiłem go z larw czarnych much! -

Pan kucharz podnosi kciuk.

 

Radosny pan Renat kontynuuje:

Tym daniem się nikt nie zatruje!

A do kotleta jest smaczna sałatka.

Łapczywie będziecie jedzenie pochłaniać!


Kompocik jest do kotleta.

Kompocik czerwony, czerwcowy.

Do tego są też ziemniaczki.

To zestaw wręcz luksusowy!


W dzbanuszkach kompocik spokojnie pływa,

Dzieciaczki powinny stać grzecznie.

Czekają już na was świeżutkie nakrycia

Oznajmia pan Renat uprzejmie.


Kotlecik mielony jest w mącznej panierce,

A mąkę ze świerszczy zrobiono!

Obiadzik wam będzie smakował niezmiernie,

Wy zjecie ów obiad z ochotą.


Bardzo łapczywie będziecie jedli,

Aż uszy będą wam się trzęsły!


To nowomodne postawy -

Jeść pyszne i zdrowe robaki.


Ucztę wręcz boską wam, chłopcy, sprawiłem.

To pełnowartościowy posiłek!


Ale proszę stać grzecznie!

Co to za rozochocenie?!

Czy stać spokojnie możecie?

Wrzawy nie znoszę zupełnie.


Wzburzyła chłopców kucharska przemowa.

Wnet zaczynają fotografować.

Robią co chwila zdjęcia posiłkom.

Robić się zdjęcia zachciało szczylom!


Chłopaczki, chłopaczki, spokojnie -

Rzecze pan Renat mniej już pogodnie -

Kto nie chce, to niech nie je -

Wybrać ma prawo ów opcję.


Miny chłopaczków są bardzo wrogie.

Spada jedzenie na brudną podłogę,

Uczniowie tłuką kruchutkie talerze.

Straszna hałastra wandali szaleje.


To latająca chmara.

Co za bezczelna banda!

Jak można tłuc talerze?

To zła improwizacja!


Ogromna wściekłość ich ogarnęła.

Któraś dłoń w pana buziulkę pacnęła.

Och, proszę, chłopcy, wy bądźcie grzeczni! 

Nie można, rybeńki, tak niszczyć talerzy!


Pan Renat jest przerażony.

Pan Renat nie wie co zrobić!

Aż spadł mu czepiec kucharski

Z jego maleńkiej głowy.


Do kąta czmychnął prędziutko,

Do kąta kuchni najdalszego,

Lecz chłopcy już nadbiegają,

Zaraz się zbliżą do niego.


Chłopcy już wbiegli do kuchni

W ogromnej, potężnej furii.

W brzuchach intruzów burczy.

Ze strachu pan się skulił.


Sam będziesz jadł robaki! -

Chórem krzyczą podłe chłopaki.

Wciskają do ust Renata

Wiele, wiele jego strawy.


I jak? I jak? 

Smakuje?

Tym pysznym obiadkiem się nie zatrujesz!


Skosztuj ty trochę więcej!

Ciężko sprzeciwić się grupie.


Niektórzy częstują go kopniakami.

Inni Renata karmią obuwiem.

Co za chłopaki podłe i wstrętne!

Co za istoty okrutne!


Pan Renat ogromnie podle się czuje, 

Z wielką trudnością posiłek żuje.


No dalej, dalej, ty jedz,

Bo będzie z tobą niezmiernie źle!


Masz tutaj trochę kotleta z buta! -

Jakiś chłopaczek na pana spluwa.


Każda uczta się w końcu kończy,

W końcu odeszli okrutni chłopcy...

piątek, 17 kwietnia 2026

Zadania z plastyki oraz języka polskiego dotyczące barw ciepłych - poziom: szkoła podstawowa - Patryk Daniel Garkowski

 


Zadania z przedmiotów szkolnych: plastyki, techniki dotyczące architektury użyteczności publicznej - poziom: szkoła podstawowa - Patryk Daniel Garkowski

 


Zadania z przedmiotów szkolnych: plastyki, zajęć praktyczno-technicznych dotyczące problematyki rysunku - poziom: szkoła podstawowa - Patryk Daniel Garkowski

 


Zadania z plastyki i języka polskiego odnośnie barw zimnych - poziom: szkoła podstawowa - Patryk Daniel Garkowski

 


Zadania z plastyki i techniki dotyczące mieszkaniowej architektury - poziom: szkoła podstawowa - Patryk Daniel Garkowski