Patryk Daniel Garkowski
poniedziałek, 11 maja 2026
niedziela, 10 maja 2026
Kochany chłopiec Percy Jackson - główny bohater powieści: "Złodziej pioruna" Ricka Riordana - Patryk Daniel Garkowski

czwartek, 7 maja 2026
poniedziałek, 4 maja 2026
piątek, 1 maja 2026
1 maja 2026 roku - Patryk Daniel Garkowski
Niedawno, 26 kwietnia 2026 roku, zakończyła się trwająca 9 dni transmisja na żywo Łatwoganga (Piotra Hancke), gdzie zbierano - w ramach zbiórki - pieniądze dla fundacji Cancer Fighters. Pieniądze zbierano na dzieci mające nowotwory, jednak miały one trafić do nieznanej nikomu fundacji o nazwie: Cancer Fighters. I ostatecznie do tej fundacyjki te pieniądze, te miliony trafiły. Organizatorami tej zbiórki byli: Łatwogang i Bedeos. Ale pieniądze trafiły do fundacji.
Doprawdy, nie rozumiem tego fenomenu. Akcja owa polegała na transmisji na żywo w 20-metrowej kawalerce Piotra Hancke (a to przecież młody mężczyzna, który ma straszliwe, okropne długi i, z tego co mi wiadomo, nie umie zarządzać swymi finansami). Do akcji włączyli się różni goście, ludzie sławni. Oczywiście pewni tam goście bardzo chcieli ogrzać się w blasku sławy tej akcji i szukali po prostu chwili uwagi, rozgłosu, czyli fejmu. To nie ulega wątpliwości. Zaś golenie głów na łyso to było coś żałosnego... Ostatecznie zebrano około 282 milionów złotych - to mnóstwo, bardzo wiele pieniędzy...
Niedawno Łatwogang i Bedeos przedstawili oświadczenie, w którym oznajmili, że siadają razem z fundacją. Siadają, czyli pewnie będzie to wszystko skrupulatnie rozliczane. Trzeba mieć taką nadzieję.
To oczywiste, że wszystkie pieniądze powinny zostać dokładnie rozliczone, co do grosza. Ale cóż to jest za nieznana nikomu fundacja?
Założycielem tej fundacji jest młody mężczyzna, mający tatuaże...
Zaciekawiony tą nieznaną nikomu fundacyjką, próbowałem się o tej organizacji czegoś dowiedzieć. Zapoznałem się ze statutem tej fundacji Cancer Fighters. Zgodnie z paragrafem 11 statutu tej nieznanej, tajemniczej fundacji: członkowie rady tej organizacji mogą otrzymywać z tytułu pełnienia funkcji w tym organie wynagrodzenie miesięczne. A zatem, z tego co zrozumiałem, nie 100% pieniędzy ze zbiórki pójdzie na mające nowotwory dzieci, lecz część tych olbrzymich pieniędzy ze zbiórki pójdzie na wynagrodzenia dla władz tej tajemniczej fundacji! Tak wynika ze statutu. Statut jest jasny. Nie trzeba być prawnikiem, żeby ten dokument zrozumieć... Ciekawe, ile z tych zebranych pieniędzy pójdzie na wynagrodzenia dla władz fundacji?!
Łatwo pod wpływem emocji dać jakiś datek, jakieś pieniądze na zbiórkę na dzieci chore na nowotwory, ale już znacznie trudniej poświęcić chwilkę czasu na szczegółowe zapoznanie się ze statutem fundacji, która ostatecznie ten datek otrzyma... Wielu jest ludzi na tym podłym świecie, którzy działają pod wpływem emocji, impulsów.
Doprawdy, nie rozumiem tego całego fenomenu, że tyle się udało zebrać pieniążków...
Cel tej transmisji na żywo Łatwoganga był szczytny, zbierano pieniądze na dzieci cierpiące na nowotwory.
Ach, tylko jaka szkoda, że Łatwogang (Piotr Hancke) mi nigdy nie zapłacił, ani grosza, za to, że napisałem i zaśpiewałem o nim piosenkę... A przecież to w głównej mierze dzięki mnie on stał się tak sławną personą!! Co prawda, nie zamawiał on ode mnie takiej piosenki o sobie, ale powinien wynagrodzić mnie pieniężnie, bo dzięki mnie, dzięki mojej piosence o nim, on stał się taki sławny! Nienawidzę tego człowieka!
poniedziałek, 27 kwietnia 2026
piątek, 24 kwietnia 2026
Nemezjan Adaukt - Patryk Daniel Garkowski
https://ebookpoint.pl/ksiazki/nemezjan-adaukt-patryk-daniel-garkowski,s_02st.htm#format/e
(Są pewne, określone prawne czynności, w przypadku których występuje przymus notarialny, a zatem chodzi tutaj o takie czynności, w przypadku których niezbędne jest sporządzenie notarialnego aktu bądź poświadczenie podpisu przez notariusza. Jednak wokół tych zagadnień prawnych dialog Nemezjan Adaukt nie koncentruje się. Tego rodzaju czynności prawne - związane z notarialnym przymusem zostały w rozmowie filozoficznej jedynie wspomniane. Nie przedstawiono, nie omówiono ich szczegółowego katalogu.
Dialog ten dotyczy niekonwencjonalnych, niestandardowych notarialnych zagadnień, które to Patryk Daniel Garkowski uznał za słuszne do przedstawienia, do rozważenia. Poprzez sporządzanie notarialnych aktów zawierających oświadczenia stron notariusze mogą ludziom pomagać.
Oto strony mogą składać oświadczenia, deklaracje, mogą tworzyć pisemne komunikaty i chcieć je ubierać w szaty, w formy notarialnych aktów, pomimo że prawo tego nie wymaga. To wokół tej właśnie problematyki, wokół tych właśnie zagadnień skupia się utwór, posiadający formę dialogu.
Akty notarialne stanowią wartościowe dokumenty urzędowe, a to co w nich zostało zakomunikowane, oświadczone stanowi prawdę, musi być za prawdę uznawane, na przykład przez potencjalnych pracodawców, przez sądy, w sądowych postępowaniach. Akty notarialne są ważnymi wytworami, o wysokiej randze.
A zatem akty notarialne, w których znajdują się oświadczenia stron jako istotne, zasadnicze, główne tych tworów elementy, mogą stanowić bardzo, kolosalnie wartościowe dowody, na przykład w sądowych postępowaniach. W tym dialogu filozoficznym, dotykającym problematyki prawnej, notarialnej zwrócono na to baczną uwagę.
Utwór Nemezjan Adaukt to dialog, który porusza właśnie te interesujące materie.
W rozmowie uczestniczą dwie osoby: Patryk Daniel oraz jego wymyślony przyjaciel o imionach Nemezjan Adaukt (to bardzo mądry, inteligentny młodzieniec, przyjaźnie nastawiony do swego starszego wiekiem rozmówcy: prawnika, a także filozofa Patryka Daniela). Persony te dyskutują o zagadnieniach notarialnych, o notarialnych czynnościach. W konwersacji dominuje jednak Patryk Daniel. To on jest najważniejszy w tym dialogicznym i pięknym, wspaniałym dziełku.
Autor utworu o przemyślanej kompozycji posłużył się formą dialogową, ażeby przedstawić swoje nowatorskie rozważania, swoje własne notarialne, toteż prawne, nowatorskie poglądy, refleksje oraz stanowiska. Mogą one wzbudzać pewne kontrowersje w otoczeniu. Jednakże to, co zostało oznajmione w tym dialogu, bezsprzecznie stanowi bardzo nowatorskie.
Według autora tego dziełka, różni notariusze nie chcą pomagać ludziom, nie chcą sporządzać notarialnych aktów, w których znajdowałyby się oświadczenia obywateli, obywatelek - oświadczenia dla ów stron dobre, pomocne, użyteczne.
Dialog poddaje krytyce odmawianie przez notariuszy wykonywania, świadczenia przez nich usług.
W utworze tym zostało zauważone, iż różni notariusze potrafią być bardzo nieżyczliwi i niemili. Nierzadko notariusze zachowują się grubiańsko oraz nieprzyjaźnie. Nierzadko przeciągają procesy komunikacji nadmiernie w czasie, choćby nakazując się umówić telefonicznie w kancelarii, za jakiś czas. Z kolei swoje odmowy potrafią obudowywać uprzejmie brzmiącymi pseudoargumentami i zmyślnymi, przykrymi, irytującymi wybiegami. Potrafią pozornie zgadzać się na wykonanie notarialnych aktów, lecz w rzeczywistości nie chcą tego uczynić, nie pragną człowiekowi pomóc.
Z dialogu wynika, iż wielu notariuszy nie rozumie notarialnego prawa. Dowodem na to jest choćby odmawianie przez różnych notariuszy sporządzania aktów notarialnych, w których zawarte byłyby oświadczenia strony na temat kwalifikacji tego człowieka, autora oświadczenia, uzyskanych na drodze samokształcenia. Różni notariusze zdają się nie rozumieć dziedziny, którą się zajmują zawodowo...
Autor tego dialogu ma bardzo złe doświadczenia z notariuszami. Gdy się czyta konwersację prawno-filozoficzną, wyraźnie można ów fakt dostrzec. W dialogu notariusze zostali skrytykowani i wyśmiani. Przedstawiciele tej grupy zawodowej ukazani zostali jako osoby niechętne do wykonywania swych obowiązków.
Oto notariusze stosują różne nieracjonalne i nielogiczne wymówki, ażeby odmawiać sporządzania notarialnych aktów, ażeby odmawiać czynienia dobra, by odmawiać wykonywania swych podstawowych, elementarnych obowiązków. Problem ten został omówiony w tym dialogu dokładnie, szczegółowo.
Można się zastanawiać, po co ktoś zostaje notariuszem, skoro nie chce wykonywać swych notarialnych obowiązków? Autor dialogicznego utworu zadał sobie samemu to pytanie...
Rozmowa filozoficzna, z zakresu prawa, prawa notarialnego, nie okazuje się przesadnie długa. Zaś problemy, zagadnienia prawne, notarialne zostały w utworze wyjaśnione prosto, nieskomplikowanie.
Notariusze nigdy jednak nie zmienią metod swego postępowania... To, co występuje w tym dialogu, może być dla wielu niezrozumiałe albo zbyt śmiałe. Mimo że obecnie obowiązujące prawo polskie nie zabrania tego, żeby oświadczenia były ubierane, ujmowane w formy notarialnych aktów.
Patryk Daniel Garkowski)


















