29 lipca 2026 roku - Patryk Daniel Garkowski
29 lipca 2026 roku wybrałem się w podróż do Płocka, ażeby w pewnej szkole podstawowej w tym mieście odbyć rozmowę rekrutacyjną. Chodziło o rekrutację w tej placówce oświatowej - na stanowisko nauczyciela matematyki. Niestety, już tego samego dnia, podczas tej rozmowy, pani dyrektor ów szkoły dała mi do zrozumienia, iż nie zostanę zatrudniony jako nauczyciel matematyki. Wielka to szkoda. Było mi ogromnie, wielce przykro. Rzekomo na to stanowisko było wielu kandydatów. I poszukiwana była na to stanowisko taka osoba, która ma duże doświadczenie w pracy nauczyciela. Tak zrozumiałem z tej rozmowy. Choć rzeczona rozmowa rekrutacyjna została zaplanowana na godzinę 12.00 29 lipca 2026 roku, to rozpoczęła się ona wcześniej, przed godziną dwunastą.
Tego dnia było bardzo gorąco. Upalnie. Słońce bardzo prażyło tego dnia.
W restauracji McDonald's, znajdującej się niedaleko dworca autobusowo-kolejowego w Płocku, wypiłem dwa zimne, orzeźwiające napoje, z kostkami lodu. Prócz tego ja zakupiłem zestaw Happy Meal, a w pudełeczku znajdował się oczekiwany przeze mnie gadżet, nawiązujący do nowego filmu o Spider-Manie (mianowicie nawiązujący do filmu pod tytułem: „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”). Gadżet/zabawkę można było samodzielnie sobie wybrać, po prostu podając obsłudze restauracji numer przedmiotu. Zaś przy kasie znajdowała się gablotka przedstawiająca możliwe do zamówienia gadżety, wraz z numerami. Zestawy Happy Meal nie są wyłącznie, tylko dla dzieci.
Nawiasem mówiąc, już dawno temu zauważyłem, iż w rozmaitych filmach o Spider-Manie bardzo ciekawy, interesujący jest dla mnie motyw unieruchamiania złoczyńców lepką pajęczyną. Co więcej, ciekawy jest dla mnie ten śliski, przylegający do ciała, cielisty, miły w dotyku zapewne, wyglądający na poliestrowy kostium, noszony przez zwinnego Spider-Mana. Ten kostium prezentuje się, wygląda po prostu świetnie. Spider-Man to jeden z moich ulubionych bohaterów tego typu.
Zaś uzyskany przeze mnie gadżet jest bardzo tandetny i przeokropny. Obecnie ma on niewielką wartość kolekcjonerską, tak uważam. Jest to zawieszka, mały plecaczek do zawieszenia gdzieś. Z pewnością nigdy tego badziewia nie użyję, nie zawieszę nigdzie, przenigdy. Ale może kiedyś, w przyszłości, ta rzecz będzie warta sporo pieniążków i wówczas mógłbym ten badziewny, tandetny, mały przedmiocik komuś sprzedać, i tym samym mógłbym wiele zarobić. Może kiedyś znajdzie się jakiś kolekcjoner, nabywca, który gotowy będzie zapłacić mi mnóstwo, bardzo wiele pieniążków za ten przeokropny przedmiocik?
Z biegiem czasu, z biegiem lat różne rzeczy mogą zwiększać swoją wartość, mogą stawać się cenniejsze niż wcześniej/pierwotnie. Tak jest na przykład z przeróżnymi obrazami malarzy czy ze starymi kolekcjonerskimi kartami. Jakieś stare, obrzydliwe karty potrafią osiągać zawrotne, niebotyczne ceny na aukcjach internetowych. Tak może być i w tym przypadku; oto uzyskany przeze mnie gadżet, obecny w całkiem niedrogim zestawie Happy Meal, może być w przyszłości wiele warty, może być w przyszłości bardzo, niezmiernie cenny. Postanowiłem go schować w mym domu, w szafkowej wnęce. Niech tam on oczekuje, w ciemnościach, na nieznane, na to, co może być w przyszłości...
Gadżet, jaki zamówiłem w restauracji typu fast-food, jest dokładnie taki, jaki chciałem. Jest on najlepszą opcją z możliwych dostępnych w tej linii dodatków do zestawu Happy Meal.
Jest to zawieszka - mały, niebiesko-czerwony, plastikowy, tandetny plecaczek, na którym ulokowano wzorek pajęczyny oraz obrazek przedstawiający, jak gdyby zeskakującego, mężczyznę Spider-Mana, w jego miłym dla oczu, miłym w dotyku, charakterystycznym, przylegającym, śliskim kostiumie. Tę postać płci męskiej ukazano ze wspaniałej perspektywy, a mianowicie z perspektywy podeszwowo-twarzowej. Widać bowiem jednocześnie głowę owej postaci, która co prawda jest skryta pod maską, jak i widać podeszwę buta zamaskowanego bohatera. Pomimo ukrycia pod maską twarzy to nadal perspektywa podeszwowo-twarzowa, choć z drugiej strony może to budzić pewne wątpliwości. Z kolei na niebieskim tle, za zeskakującym bohaterem, możemy dostrzec narysowane pajęcze odnóża, które wskazują na zdolności pająków do wytwarzania/tkania nici, pajęczyn, kokonów, oraz możemy dostrzec białą pajęczynę. Ukazany na obrazku mężczyzna ma możliwości właściwe dla różnych gatunków pająków - może wyrzucać pajęczynę, jest bardzo zwinny, skoczny.
Na pudełku zestawu Happy Meal występuje napis: „SPIDER-MAN BRAND NEW DAY”. A zatem ta nowa oferta McDonald's reklamuje film, który teraz będzie wyświetlany, emitowany w polskich kinach: „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”. Bardzo bym chciał ten film sobie obejrzeć. Jak najszybciej. Mam nadzieję, że to stanie się prędko, niezwłocznie.
Zainspirowany tym filmem, tym zestawikiem Happy Meal, postanowiłem napisać krótką pioseneczkę na temat bohatera Spider-Mana. Oto jest ta moja piosenka:
Spider-Man, Spider-Man
złych złoczyńców pajęczyną krępuje!
Złych złoczyńców on unieruchamia
i dla tych złych ludzi to nie jest zabawa...
Bardzo lepka, klejąca pajęczynka
ruchy bandziorom uniemożliwia!
Bardzo lepka, klejąca pajęczynka
ruchy przestępcom uniemożliwia!
Spider-Man, Spider-Man
złych złoczyńców pajęczyną krępuje!
Złych złoczyńców on unieruchamia
i dla tych złych ludzi to nie jest zabawa...
Wyobrażałem sobie wspaniały film, w którym byłbym ofiarą złego, nikczemnego, podłego, okrutnego, młodego mężczyzny/młodzieńca/chłopca ubranego w obcisły, śliski, przylegający do ciała kostium Spider-Mana. Och, jak bardzo chciałbym w nim wystąpić - jako ofiara łotra umiejącego wyrzucać obfite, ogromne ilości pajęczyny!
Ów negatywny bohater mógłby mnie - w ramach akcji krótkometrażowego filmu - opleść, unieruchomić bardzo obfitą ilością klejącej pajęczyny, mógłby mnie ten chłopczyk kochany owinąć jak mumię, zawinąć mnie w lepki kokon. Ach, wyobrażałem sobie taką konkretną, uroczą, przepiękną scenę filmową... Ale za co miałby mnie ten młody człowiek w kostiumie tak okrutnie potraktować?! Z pewnością taki wyobrażony Spider-Man - chłopiec/młody mężczyzna, powinien do mnie kierować wulgarne i aroganckie, chamskie odzywki, poniżające mnie słowa. Taka postać negatywna mogłaby oznajmiać w moją stronę zarówno środki językowe brutalizmy, jak i wulgaryzmy. Różne nieprzyjazne, aroganckie językowe konstrukcje. Jednocześnie język, styl funkcjonalny języka chłopczyka Spider-Mana nie powinien być patetyczny/pełen patosu, lecz powinien ten język być z pewnością potoczny. I nie można zapominać, że Spider-Man to młody mężczyzna, nie nazbyt wiekowo zaawansowany.



















































