poniedziałek, 21 kwietnia 2025

31 marca 2025 roku. Obserwacja uszkodzonego, dziwnego, wężowego oka u szesnastoletniego osobnika płci męskiej - Patryk Daniel Garkowski

31 marca 2025 roku. Obserwacja uszkodzonego, dziwnego, wężowego oka u szesnastoletniego osobnika płci męskiej

  Kiedy 31 marca 2025 roku, rano, jechałem pociągiem, zwanym szynobusem, to, siedząc, zauważyłem, że pewien pasażer ma jakieś dziwne oko. Oko owe wydawało mi się całe ciemne, całe czarne, bardzo mroczne, wyglądało niczym u jakiegoś węża, gada. Takie miałem skojarzenie. Nie mogąc się oprzeć pokusie, postanowiłem spytać w pociągu tego skłonnego do żartów chłopca - spytałem, co mu się stało z okiem. On jednak w ogóle nie odpowiedział.

  Dopiero gdy oboje wyszliśmy z pociągu - w Płocku, to gdy zagadałem do niego, to odpowiedział. Spytałem go, skąd jedzie, a on zażartował, że z Choroszczy (oczywiście ten człowiek jechał z Sierpca, żart z Choroszczą był doprawdy nieśmieszny oraz nietrafiony). O ile dobrze pamiętam, gdy zapytałem tego młodzieńca, co mu się stało z okiem, to odpowiedział wówczas, że traktor go przejechał. Jednak niebawem uzyskałem od niego wiedzę, że zranił go w oko kolega. Chłopiec wyraźnie nie chciał za dużo o tym informować.

  Młody ten człowiek założył ciemne, eleganckie, ładne, gustowne okulary, z pewnością aby ukryć swe dziwne, uszkodzone, ale gojące się już oczko. Oko tegoż chłopca wyglądało naprawdę strasznie, tak jakby była to jakaś genetyczna wada. Była możliwość, że jest to jakiś genetyczny defekt czy chorobowe, patologiczne zjawisko. Oko owego chłopca - szesnastoletniego Dawida - wyglądało tak, jakby nigdy nie miało się zagoić, zregenerować, jakby nigdy nie miało powrócić do stanu normalności.         

  Poprosiłem tego młodego człowieka, abym mógł zobaczyć to jego oko z bliska. On się zgodził, zdjął zaraz swe ciemne okulary, a ja mogłem z bliska - przez krótką chwilę - przypatrzeć się jego dziwnemu, ale bardzo ciekawemu, fascynującemu oku. 

  Niebawem dowiedziałem się, że jego oko nie boli. Że się zagoi. Dowiedziałem się prócz tego, że ów chłopiec normalnie na to dziwne oko widzi. A zatem, z tego, co zrozumiałem, oko jedynie wygląda niestandardowo, dziwnie, makabrycznie, mrocznie, ale aparat ten wzrokowy funkcjonuje prawidłowo, chłopczyk widzi normalnie i oko go nie boli. Po takim wyglądzie oka można byłoby spodziewać się, że może coś tam boli, że może oko źle widzi, ale jednak nie. 

  Pomyślałem sobie, że mógłbym napisać o tym chłopcu z dziwnym okiem, czyli o szesnastoletnim Dawidzie piosenkę. Mógłbym też napisać na temat oka tego chłopca krótki traktat - z zakresu okulistyki. Jeszcze jednak nie wiem, czy napiszę taki traktat i czy napiszę taką piosenkę.